Grzegorz Klupczyński znalazł z albumie rodzinnym kilka zdjęć. Jedno z nich przedstawia chłopaków z Żychlewa, którzy około 30 lat temu chodzili po dyngusie. Szkoda, że dziś zwyczaj ten całkowicie zaniknął. Chłopacy w drugie święto Wielkanocy po południu zbierali się i przebierali. Wśród nich musiała być baba, dziad, kominiarz i diabły. W takich przebraniach odwiedzali wszystkie domy, składali życzenia, śpiewali, tańczyli, psocili. Ku przerażeniu dziewczyn, diabły budziły sadzą wszystkie napotkane przedstawicielki płci pięknej. Zapłatą za składane życzenia były jajka zbierane do dużego kosza, które sprzedawano później u pani Nowackiej, a zabrane w ten sposób pieniądze przeznaczane były na organizację zabawy tanecznej.
1. Ireneusz Kmiecik
2. Ryszard Danek lub Adam Zieliński
3. Adam Staśkiewicz
4. Mariusz Andrzejewski
5. Marek Andrzejewski
6. Piotr Jakubczak
Sytuację uwiecznił na fotografii Grzegorz Klupczyński
nr 2 to Ryszard Danek a nr 6 to Piotr Jakubczak
OdpowiedzUsuńnr 2 to Adam Zieliński
OdpowiedzUsuń